Ich koszty wahają się trochę poniżej kosztów taksówek lub także Ubera.

W Polsce od dawien dawna z ogromnym powodzeniem bez ustanku rozwija się idea roweru publicznego. Kolejne miasteczka tworzą rozbudowane sieci rowerowe a ich najnowszą odsłoną są tak zwane rowery cargo, które pozwalają na przewiezienie przedmiotów które często ważą nawet do stu dwudziestu kg. Obecnie, na wzór istniejących już od dawien dawna na zachodzie idei współdzielenia oraz wypożyczania samochodu powstają coraz częściej w naszym kraju systemy tak zwane car – sharingu. Czy wyprze on zwykłe taksówki? Właściwie na czym to polega? Najogólniej rzecz biorąc idea jest bardzo podobna do rowerów użytku publicznego. Po zarejestrowaniu się, wniesieniu opłaty wstępnej i pobraniu odpowiedniej aplikacji na smartfonie będziemy mogli odnaleźć w części miasteczka w której obecnie jesteśmy specjalnie oznakowane auta i z nich korzystać. Poruszamy się takim samochodem po danej aglomeracji (w późniejszym czasie też między różnymi miastami) a po przejażdżce parkujemy pojazd zwyczajnie na drodze nie zamartwiając się o tankowanie a oprócz tego o uiszczenie opłaty parkingowej. Koszty bez wątpienia są bardzo różne w zależności od operatora, z którego korzystamy natomiast żeby usługa była atrakcyjna zwykle jej koszty kształtują się trochę poniżej kosztów taksówek lub też Ubera. Taką usługę możemy znaleźć już w Stolicy a ponadto Wrocławiu a kolejne aglomeracje także rozważają jej uruchomienie. Zachęcam do skorzystania.

Źródło: Taxi Mikołów